Figura Madonny z Dzieciątkiem z Tarnowca
Jednym z najstarszych i najbardziej znanych wizerunków maryjnych w Diecezji Rzeszowskiej jest statua Madonny z sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu, nieopodal Jasła.
Jej historia jest dosyć burzliwa. Pierwotnie figura Madonny znajdowała się w klasztorze karmelitów w Jaśle i już tam słynęła łaskami. Jak głoszą przekazy, podobno została przywieziona z Węgier w czasie jakiejś wojny. Osiemnastowieczne przekazy podają, że jej pierwowzór miał się znajdować w Halle w Niemczech. Kilka podobnych rzeźb zostało wykonanych na prośbę Św. Elżbiety, córki króla Węgier. Jedną z nich otrzymali Karmelici w macierzystej prowincji na Węgrzech, by w 1400 rokuprzenieść ją do Jasła, gdzie zakładany był ich klasztor.
Analiza stylistyczna figury wskazywałaby jednak na to, że powstała ona dopiero pod koniec XV stulecia lub na początku XVI wieku. Pewnym jest, że na przełomie XVI i XVII wieku znajdowała się już w jasielskim klasztorze. (…) W tym czasie Matka Boża, opiewana w wielu legendach i pieśniach, była celem licznych pielgrzymek.
W 1785 r., w trakcie wielkiego pożaru Jasła, spaliły się kościół i klasztor karmelitów. Z pożogi ocalała jednak ta drewniana, polichromowana figura Matki Bożej, co odczytano jako cudowny znak. Niestety, władze austriackie uznały ją za własność funduszu religijnego (…). Dopiero dzięki wieloletnim staraniom ówczesnego proboszcza Tarnowca, ks. Walentego Karwowskiego i hrabiny Katarzyny Kuropatnickiej, udało się figurę odkupić od władz austriackich i w 1789 r. umieścić w kościele parafialnym w Tarnowcu. Odtąd zaczął rozwijać się kult Najświętszej Maryi Panny w Jej łaskami słynącym wizerunku.
Obecność Cudownej Figury przyczyniła się do powstania nowego kościoła, do którego przeniesiono ją w 1804 roku. W 1925 została koronowana koronami papieskimi, niestety wkrótce je skradziono. Podczas II wojny światowej, gdy wysiedlano ludność Tarnowca (wrzesień 1944 rok), figura została przewieziona do Jedlicza i umieszczona w tamtejszym kościele. Dopiero na wiosnę 1945 roku została przeniesiona w uroczystej procesji z powrotem do Tarnowca - najpierw do starego kościoła, a w 1949 do nowej świątyni. Konserwowana była w latach 1952 oraz 2000 -2001.
Figura ma 153 cm wysokości i wykonana została w drewnie lipowym. Jest to rzeczywiście wizerunek wyjątkowej urody.
Maryja przedstawiona została w pełnej postaci, w pozycji stojącej. Zwróćcie uwagę, że jest ona lekko wygięta w tył. Można to odczytać jako pozostałość po tzw. stylu Pięknych Madonn, czyli figur gotyckich, które powstawały między 1410 a 1420 rokiem. To wygięcie miało zaznaczyć wdzięk Madonny i – zgodnie z gustem epoki – podkreślić jej piękno, grację i powab, które są oczywiście znakiem piękna duszy, dobroci serca. Również wąskie migdałowe oczy, drobny, nieco zadarty nos i wąskie usta Matki Bożej, jak i Dzieciątka, zgodne są z ówczesnym kanonem piękna i ideałem urody, co ma oznaczać, że oto przed nami najdoskonalsi z ludzi. Co więcej, w tym czasie wierzono, że piękno ciała odzwierciedla piękno wewnętrzne – to dlatego na obrazach oprawcy Chrystusa mają zwykle brzydkie, wykrzywione w grymasach twarze, a święci piękne, uduchowione oblicza.
Smukłą figurę Maryi spowija obfity, złoty płaszcz, którego charakterystyczne dla sztuki gotyku ostre załamania fałd mogą się nam kojarzyć z pogiętą blachą. Spod płaszcza widoczna jest suknia o intensywnej, purpurowej barwie. Złoto i purpura - obok intensywnego, lazurowego błękitu, który też często spotykamy na wizerunkach Maryi – były najdroższymi i najbardziej kosztownymi barwnikami. Autentyczne płatki złota, kosztownego kruszcu oraz purpura, która była zarezerwowana tylko dla władców: królów i królowych, mówią o wielkiej godności Maryi. Ona jest godna najwyższych honorów. Ona jest Królową nieba i ziemi (o tym mówią również korony oraz trzymane w dłoni berło). Złoto jest także symbolem niebiańskiego światła, rzeczywistości nadprzyrodzonej, a nawet samego Boga. Złote szaty tak obficie osłaniające Maryję mogą być więc odczytane jako Boża światłość, pomoc i opieka, które ją otaczają.
Złoto widnieje jednak nie tylko na szatach Maryi. Takiej barwy są również jej piękne długie włosy, opadające falującymi kaskadami na plecy oraz układające się w bardzo charakterystyczne fale wokół smukłej twarzy. Taka kolorystyka, zarówno w przypadku Maryi jak i Jezusa, ma wymiar symboliczny.
A żartując nieco, można powiedzieć, że Tarnowiecka Matka Boża to prawdziwa modnisia, o czym świadczy nie tylko specyficzna fryzura, ale również modny wówczas toczek na głowie – którego purpurowo - złota barwa znów odnosi nas do jej królewskiej i nadprzyrodzonej godności.
Niewiele jak dotąd powiedzieliśmy o Dzieciątku Jezus – które jest tu przecież najważniejsze. Wszak Maryję czcimy zawsze ze względu na Niego, jako Matkę Zbawiciela. Jest on zupełnie nagi, co ma podkreślać Jego człowieczeństwo. Nie mamy wątpliwości, że Chrystus się naprawdę wcielił i miał ludzkie ciało. Co więcej, to ciało jest piękne, dorodne, rozkosznie krępe, wręcz pulchniutkie, co ma oznaczać, że to zdrowe, zadbane, doskonałe dziecko, bo Chrystus jest przecież doskonałym człowiekiem. Warto zwrócić uwagę na to, że wyraźnie się on uśmiecha i ma bardzo sympatyczną, pucołowatą twarz – co wcale nie było regułą. Jest więc dobrym Zbawicielem, pełnym życzliwości i miłości względem ludzi. Podobny uśmiech, choć już może nieco mniej wyraźny, dostrzec możemy na twarzy Jego Matki.
Pozostała nam jeszcze jedna rzecz do omówienia, a mianowicie trójka aniołów u stóp Maryi. To element rzadko spotykany przy figurach tego typu. Niektórzy w tych fragmentach postaci anielskich dopatrują się odniesienia do Wniebowzięcia Matki Bożej. Jest to jednak teza, z którą można polemizować, choć nie jest to wykluczone, zwłaszcza gdy spojrzymy np. na niektóre przedstawienia z przełomu XV i XVI wieku, zarówno rzeźbiarskie, jak i malarskie. Jeden z Aniołów, ten środkowy, ukazany frontalnie, trzyma smukły półksiężyc - atrybut Niepokalanej. Jest symbol o wiele częściej spotykany, zarówno na obrazach, jak i rzeźbach Maryi. Został zaczerpnięty z ostatniej Księgi Biblijnej, Apokalipsy św. Jana Apostoła (12 rozdział), w której opisana jest tajemnicza „Niewiasta Apokaliptyczna”, brzemienna, mająca porodzić, obleczona w słońce, z koroną gwiazd dwunastu na głowie, z księżycem pod stopami. Postać ta odczytywana była zwykle jako uosobienie Ludu Bożego – Izraela, a potem Kościoła, ale z czasem zaczęto dostrzegać w niej również odniesienie do Maryi.
Czy to znaczy, że Maryja, jak Niewiasta z Apokalipsy, stoi na półksiężycu? Czasem księżyc identyfikowany był tutaj jako Jan Chrzciciel, poprzednik Chrystusa na ziemi, dawniej obok Maryi najbardziej czczony święty i razem z Nią bezpośredni orędownik przed tronem Boga. Czasem księżyc utożsamiany był też z Kościołem, który święty jest świętością Chrystusa, a nie swoją własną – tak, jak księżyc świeci światłem odbitym od słońca, a nie swoim własnym. Jednakże najczęściej sierp księżyca był symbolem zła – jako zimny, zmienny i „fałszywy”, a deptanie go przez Maryję było znakiem zwycięstwa „poczętej bez grzechu pierworodnego” nad złem, szatanem i grzechem. W późniejszych czasach, gdy wykształcił się typ przedstawienia zwany „Immaculatą”, czyli „Niepokalanym Poczęciem”, nieraz przypisywany był temu wizerunkowi cytat z księgi Pieśni nad Pieśniami „Piękna jako księżyc”. A Maryja piękna jest przede wszystkim pięknością ducha: cnotami, czystością, pełnym miłości zawierzeniem Chrystusowi.
Po słynnym zwycięstwie hiszpańskim pod Lepanto w 1571 r. wielu katolików uznało sierp księżyca pod stopami Maryi za symbol pokonania tureckiego półksiężyca przez krzyż. Taka interpretacja była szczególnie żywa w Polsce w okresie wojen tureckich, o czym przypomina fragment „Pieśni do Najświętszej Panny” z anonimowej poezji konfederacji barskiej:
„Nieraz jej Polska pomocy doznała,
Gdy nieprzyjaciół strasznych zwyciężała.
Wszak nieraz starła Turczynowi rogi,
Rzucała księżyc pod zwycięskie nogi”.
Oczywiście takie rozumienie tego symbolu było chwilowe i uwarunkowane historycznie, w zasadzie wtórne do rozumienia teologicznego i biblijnego, a w czasie, gdy powstawała figura, nie był jeszcze odczytywany jako symbol zwycięstwa nad muzułmanami. Trzeba go rozumieć raczej w sposób pozytywny – np. jako symbol piękna Maryi lub jako symbol Kościoła – zwłaszcza, że jest on trzymany przez Anioła.
Moi drodzy! Figura, którą macie szczęście czcić w Waszym kościele, jest wyjątkowej urody. Cieszę się, że pomaga Wam w modlitwie, zawierzeniu Chrystusowi, że przyciąga nieustannie rzesze wiernych i że polecacie Bogu przez wstawiennictwo Maryi swoje intencje – czego świadectwem jest chociażby to nabożeństwo. Spoglądając na uśmiechnięte oblicza Jezusa i Maryi, pamiętajcie, że oni są dobrzy i mają miłość do każdego człowieka bez wyjątku – i dla Ciebie, i Twoich bliskich, i dla sąsiada, z którym jesteś skłócony, i ma swoją miłość dla tego, który może nigdy tu nie zagląda do kościoła – Jezus ze swoją matką ogarniają miłością, modlitwą i łaską wszystkich bez wyjątku. Polecajmy się więc im i siebie nawzajem z wiarą i ufnością. Niech ich uśmiechnięte twarze, które możemy podziwiać w tym cudownym wizerunku, uczą nas podobnej miłości i życzliwości oraz łagodności i wyrozumiałości, jaka emanuje z tych świętych postaci.
Tekst jest kompilacją fragmentów audycji z Radia Via (29.05.2020) oraz kazania na nabożeństwie w parafii Tarnowiec (05.08.2020) wygłoszonych przez ks. Pawła Batorego z Muzeum Diecezjalnego w Rzeszowie.
Najbardziej powszechnym i skutecznym narzędziem, przez które Maryja przemawia do ludzi są Jej wizerunki. Cudowna Figura Matki Bożej, która znajduje się w kościele w Tarnowcu jest znakiem, że to miejsce Maryja wybrała szczególnie. Figura Matki Bożej otoczona jest legendami podtrzymywanymi przez żywą wiarę. Jedno z podań głosi, że owa figura została przyniesiona do Jasła z Węgier w czasie jakiejś wojny (K. Fisher, Historia cudownej statuy Najświętszej Maryi Panny w Tarnowcu, Przemyśl 1925 str. 31). K. Fisher podanie to uważa za bardzo prawdopodobne, podając następujące przyczyny:
1. W wyciągu akt klasztoru jasielskiejo Ojców Karmelitów jest wzmianka o pochodzeniu tej figury z klasztoru węgierskiego.
2. Pielgrzymki ludu węgierskiego na odpusty do Jasła i Tarnowca.
3. Koło wsi Samoklęski (w Mrukowej) jest kamień otoczony czcią ze względu na to, że tam zatrzymał się orszak wiozący figurę Matki Bożej z Węgier do Jasła. Autor tych wniosków nie ma jednak zupełnej pewności co do węgierskiego pochodzenia figury. Historyczny rodowód figury Matki Bożej Tarnowieckiej podany został przez Ignacego Łukasza Olszowskiego w książce O Najświętszej Pannie Jasielskiej
Statuy Informacja krótka - b. n. 1734. Autor podaje, że jej pierwowzór miał się znajdować w Halle w Niemczech, a darowany został przez Zofię, księżniczkę Barabancką, jej siostrze Matyldzie. Kilka podobnych rzeźb zostało wykonanych na prośbę Św. Elżbiety, córki króla Węgier. Dwie z nich ofiarowała swojemu bratu - Beli IV, zaś jedną otrzymali Karmelici w macierzystej prowincji na Węgrzech, mając ją przenieść w 1400 roku do Jasła, gdzie zakładany był ich klasztor. Jednak i on zdawał sobie sprawę z niedostatku źródeł do dokumentowania pochodzenia figury.
Trudno jest ustalić czas i miejsce powstania tej figury. Za gotyckim i węgierskim jej pochodzeniem przemawia wzmianka kronikarzy zakonu Karmelitów Lezany i Daniela, którzy w kronice przed rokiem 1437 wspominają klasztor Ojców Karmelitów w Jaśle i znajdującą się tam Figurę Matki Bożej.
Za jej węgierskim pochodzeniem opowiada się także etnograf Franciszek Kotula (F. Kotula Po rzeszowskim Podgórzu błądząc, Kraków 1974, str. 275). Gotyckie pochodzenie nie znajduje potwierdzenia u historyków sztuki regionu jasielskiego. J. Garbacik w monografii o Tarnowcu powstanie tej figury datuje na koniec XV wieku, mówiąc o jej pochodzeniu z bliżej nieokreślonego warsztatu krakowskiego. Na uwagę zasługuje tu opinia Józefa Dutkiewicza. Twierdzi on, że:w XIV wieku dynamika artystyczna okręgu południowego uzależniona początkowo od Węgier i Czech, przybiera nawet formę samodzielności. Świadectwem żywych relacji artystycznych z Węgrami w dziedzinie rzeźby są powtarzające się na Podkarpaciu wiadomości o pochodzeniu poszczególnych rzeźb z Węgier. Analiza stylistyczna nie zawsze potwierdza te przekazy. Na podstawie wyżej przytoczonych opinii trudno ustalić gdzie i kiedy została wykonana figura, a także od kiedy znajdowała się w kościele Ojców Karmelitów w Jaśle. Pewnym jest, że na przełomie XVI i XVII wieku znajdowała się ona już w jasielskim klasztorze. Dowodem tego były tablice wotywne których datowanie zamyka się w latach 1612-1671. W tym czasie Matka Boża, opiewana w licznych legendach i pieśniach była celem licznych pielgrzymek.
Dnia 29 kwietnia 1785 roku pożar strawił znaczną część Jasła, spłonął w części także kościół Ojców Karmelitów. Z pożogi ocalała jednak drewniana, polichromowana figura Matki Bożej, co uznano za znak cudowny. Rząd austriacki korzystając z okazji chciał zlikwidować kult Matki Bożej, dlatego też statua została uznana za własność funduszu religijnego. Nie pozwolono na pozostawienie jej w kościele farnym w Jaśle decydując, że jako rekwizyt ma być umieszczona w zakrystii kościoła w Dukli.
Ksiądz Walenty Karwowski, dziekan jasielski, a zarazem proboszcz Tarnowiecki polecenia władz austriackich nie wykonał, ukrywając figurę w Tarnowcu. Władze austriackie zażądały odstawienia figury. Pod wpływem Księdza Karwowskiego, hrabina Kuropatnicka, właścicielka Tarnowca wniosła do Gubernium Lwowskiego przez konsystorz biskupi tarnowski podanie, w którym powołując się na zasługi swego ojca Stanisława Łętowskiego dla dworu cesarskiego, prosiła by statua została sprzedana kościołowi w Tarnowcu. Najznakomitsza Hrabina dóbr Tarnowiec, dożywotnia właścicielka, którego radą jak (możnego) najznakomitszego Stanisława Łętowskiego Fundatora w największej części wieży kościoła i zgromadzenia Ojców Karmelitów Jasielskich córka statuę Dziewicy Maryi, co do której tyle już pytań zrodziło się, w kościele swoim parafialnym w Tarnowcu, w dowód pobożności rodzica swojego i nagrodę wspaniałą wydatków przypisaną, zatroszczyłaby się, wyznaję tak łatwo najpobożniejszą panią do tego doprowadziła, aby udało się do Najwspanialszego Konsystorium przez list i gorliwie domagała się, czym sobie dzięki temu wyjednała od znakomitego gubernatora (W. Karwowski Narratio, qua posterorum memoriae proponitur, Jasło 1804 - tłumaczenie z języka łacińskiego). Dnia 21 stycznia 1789 roku przybył do Tarnowca komisarz cyrkularny z Dukli baron de Gestheimb. Figura została oszacowana przez snycerza Bartłomieja Baczyńskiego na 16 złotych reńskich i 30 groszy. Za tę cenę została też kupiona po pięcioletnich pertraktacjach. Pierwszy biskup tarnowski Florian Janowski pismem z dnia 3 marca 1789 roku pozwolił na wystawienie Cudownej Statuy w wielkim ołtarzu kościoła Tarnowieckiego. Przeniesienie figury według zastrzeżeń władz austriackich odbyło się bez rozgłosu. Dokonano tego nocą, w wigilię Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, 24 marca 1789 roku.
Obecność Cudownej Figury przyczyniła się do powstania nowego kościoła. I tak 1 lipca 1804 roku została ona przeniesiona do nowo wybudowanego kościoła. Pomimo, że figura ta słynęła jako cudowna od bardzo dawna i posiadała korony, to jednak koronowana nie była. Koronacją zajął się dopiero Ksiądz Jan Warzecha, a koronacji koronami papieskimi dokonał sufragan przemyski - Biskup Karol Fischer dnia 8 września 1925 roku. Jednak radość z koronacji trwała krótko, gdyż za niedługo skradziono korony. Nowe korony sprawił ówczesny proboszcz Ksiądz Jan Warzecha i on przeprowadził cichą koronację. Podczas II wojny światowej, gdy ludność Tarnowca została wysiedlona (wrzesień 1944 rok), figura została przewieziona pod gradem kul do Jedlicza i umieszczona w kościele. Dopiero na wiosnę 1945 roku figura została przeniesiona w uroczystej procesji do Tarnowca - do starego kościoła. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku parafia z Jedlicza pielgrzymuje do Tarnowca. Do nowej świątyni została przeniesiona 1 lipca 1949 roku.W 1952 roku ksiądz W. Lutuecki dokonał konserwacji restauracji cudownej figury Matki Bożej Tarnowieckiej. Oczyścił on figurę zabezpieczając przed dalszymi uszkodzeniami.Figura Matki Bożej Tarnowieckiej poddawana została gruntownej konserwacji w latach 2000 -2001.





















































































































































































